Lokalni Bohaterowie – przywracamy pamięć

O wielu bohaterach uczymy się na lekcjach historii i języka polskiego. Znane nazwiska przewijają się na kartach historii, to one widnieją na tablicach pamiątkowych, cokołach pomników,  w nazwach ulic, mostów i ważnych budynków. Biorąc udział w projekcie edukacyjnym Kancelarii Sejmu pod tytułem Sejm Dzieci i Młodzieży, chciałyśmy pokazać, że nie trzeba szukać nazwisk w encyklopedii, bo bohaterowie żyją wśród nas.  

W ramach projektu przeprowadziłyśmy wywiady oraz ankietę na temat „Lokalnych Bohaterów”. Postanowiłyśmy napisać artykuł o śp. panu Zygmuncie Łątce oraz panu Ludwiku Załubskim. Uważamy, że to właśnie oni zasługują na miano „bohaterów”.

Pan Zygmunt Łątka urodził się 14 lutego 1937 r. Zmarł niecały rok temu 16 czerwca 2016 r. Był prezesem LKS „Płomień” Limanowa oraz pełnił funkcję kierownika seniorów, juniorów oraz trampkarzy klubu. W 1984 r. został wybrany na przewodniczącego Społecznego Komitetu Budowy Stadionu Sportowego na terenie Łososiny Górnej. To właśnie dzięki jego pracy i poświęceniu dzisiaj możemy podziwiać ten obiekt sportowy. Nadzorował on budowę stadionu, angażując do niej zawodników, strażaków OSP Łososina Górna i młodzież z pobliskiej szkoły. Jak wspomina pan Stanisław Golonka (z którym przeprowadziłyśmy wywiad) pan Łątka pracował przy budowie stadionu dzień i noc. Ponadto popularyzował sport, a zwłaszcza piłkę nożną. Był organizatorem życia sportowo-rekreacyjnego w Łososinie Górnej, dzięki czemu został odznaczony Srebrną Odznaką Honorową Małopolskiego Związku Piłki Nożnej w Krakowie. Poza tym przyznano mu tytuł „Przyjaciela Miasta Limanowa”. Według nas imię oraz nazwisko pana Zygmunta Łątki powinno widnieć w nazwie stadionu, gdyż to właśnie dzięki niemu możemy z niego korzystać.  

Drugą osobą, która naszym zdaniem wyróżnia się wśród mieszkańców Łososiny Górnej jest pan Ludwik Załubski, który urodził się w 13 sierpnia 1928 r. Na terenie Łososiny Górnej działał od 1945 roku. Został on powołany na naczelnika straży pożarnej OSP Łososina Górna (pomimo bardzo młodego wieku, miał wówczas 17 lat).  Pan Ludwik zorganizował żeńską drużynę młodzieżową, która podczas ćwiczeń bojowych w Krakowie otrzymała czerwony prawdziwy wóz strażacki. Nie było miejsca na ten wóz, dlatego pan Załubski natychmiast postanowił zająć się budową remizy. Dzięki swojej pomysłowości zdobył fundusze na budowę (m.in. wystawiał sztuki teatralne sic!). Resztę potrzebnych materiałów otrzymał od życzliwych mieszkańców. Kiedy wszystko było zebrane potrzebowano parceli. Pan Kubowicz (naczelnik), który był przeciwnikiem budowy remizy, nie wyraził zgody, dlatego pan Załubski udał się do biskupa z prośbą o sprzedanie działki. Biskup był zdziwiony niecodzienną propozycją, jednak napisał list do łososińskiego proboszcza – księdza Żurka, by przekazał ziemię. Kiedy zbudowano remizę, pan Kubowicz upaństwowił ją przez co powstał tam urząd gminy oraz poczta. Remiza do dziś służy miejscowym strażakom. Uważamy, że powinna ona zostać nazwana imieniem pana Ludwika Załubskiego, gdyż to właśnie jemu zawdzięczamy jej istnienie.

Według nas pan Łątka oraz pan Załubski„Lokalnymi Bohaterami”, dlatego chcemy, aby ich działania zostały docenione przez mieszkańców. Postanowiłyśmy wziąć udział w projekcie, aby pokazać, że w każdej miejscowości, nawet takiej małej jak Łososina Górna, są ludzie którzy serce i duszę oddają, aby lokalnej społeczności żyło się lepiej.

Gabriela Dudek, Daria Kokot

 

Autorki artykułu wraz z panem Ludwikiem Załubskim:

Pan Zygmunt Łątka w „akcji” (zdjęcia z archiwum rodzinnego, udostępnione przez córkę pana Zygmunta panią Agatę Kęskę):